|
Seminarium Tony Careya
Seminarium
Tony Careya z dnia 22 listopada 2001, które odbyło się w ramach
V Forum Turystyki Biznesowej (Business Tourism Forum) Targach
Obiektów i Usług Konferencyjnych oraz Międzynarodowych Targów
Szkoleń, Doradztwa i Edukacji Biznesowej (ETC Expo Training &
Consulting).
MPI czyli Meetings Professional International
jest organizacją najbliższą memu sercu. Na 22 000 członków, 17000
- 18000 pochodzi z Ameryki Północnej. Główna siedziba znajduje
się w Dallas. Wiem od nich, iż konferencje w USA generowały sto
miliardów dolarów rocznie. Bez incentivów! Same konferencje. Dane
globalne mówią o potrójnej wartości tych zysków. MPI w Europie
ma 1000 członków, z czego połowa to planiści. Członkowie MPI organizują
około pół miliona spotkań rocznie. I wydają 540 milionów dolarów.
Dane statystyczne dotyczące rynku Wielkiej Brytanii, rynku organizacji
konferencji mówią, iż ludzie przyjeżdżający do Wielkiej Brytanii
służbowo stanowią 1/3 wszystkich przyjeżdżających. W zeszłym roku
wydali 4 miliardy funtów brytyjskich. Wydają w tej chwili około
1 miliarda dolarów rocznie. Uczestnicy konferencji wydają około
200 funtów więcej niż każdy inny turysta. Mimo iż ich wizyta trwa
o połowię krócej niż wizyta przeciętnego turysty. Mówimy tu o
średnich. Mówiono mi, że przepływ kaskadowy pieniędzy uczestników
konferencji zatacza szersze kręgi w społeczeństwie niż pieniądze
wydawane przez turystów.
Ktoś w Wielkiej Brytanii obliczył szacunkowo,
iż jest 10 000 podmiotów kupujących usługi konferencyjne różnego
rodzaju. Z tego mniej niż 1000 zajmuje się wyłącznie organizacją
konferencji. Prawdopodobnie większość z Państwa jest profesjonalnym
organizatorem konferencji. W tej grupie są ludzie niezatrudnieni
na etacie a pracujący na własny rachunek, prowadzący własną działalność
gospodarczą, związaną z planowaniem konferencji. Takie podmioty
nazywamy pośrednikami. Według danych statystycznych w ubiegłym
roku liczba takich pośredników wzrosła o 11%. Myślę, że ciekawą
rzeczą dla marketingowca jest, iż 1/3 podmiotów są to właśnie
niezależni pośrednicy. Wiem z własnego doświadczenia, że tradycyjnie,
gdy hotel, miasto lub firma, chciał zorganizować konferencję zgłaszał
się bezpośrednio do stowarzyszeń. Tylko tak się to odbywało. W
tej chwili trzeba zwrócić uwagę marketingu w równym stopniu na
stowarzyszenia jak i na niezależne podmioty. Wiem, co mówię, 20
lat mojej kariery zawodowej spędziłem w firmie organizującej konferencje
na zasadach wyłączności firmy bądź miejsca. Tendencja jest wzrostowa.
80% wszystkich konferencji organizowanych
w Wielkiej Brytanii są to konferencje dla mniej niż 100 osób,
z czego ponad 50% przyjeżdża na dwa lub mniej dni. Spoza Wielkiej
Brytanii goście zwykle spędzają więcej niż 4 noce. Ostatnie dane
statystyczne, które chciałbym przedstawić, opierają się na badaniach
przeprowadzonych na przełomie lipca i sierpnia w Wielkiej Brytanii
wśród miast organizujących konferencje. Odnotowano 85% wzrost
zainteresowania konferencjami w tych miastach. Albo władze są
niepoprawnymi optymistami albo chcieli wyciągnąć więcej pieniędzy
od swoich politycznych mistrzów - albo podają fałszywe dane. Stwierdzono
również wzrost budżetu na te cele o 36%. Władze polityczne mające
wpływ na działalność konferencyjną tych miast, hrabstw, doceniają
wagę zwiększania sektora konferencyjnego. 32% z tych ośrodków
zwiększyło zatrudnienie, mimo okresu stagnacji. Wszystkie te dane
pokazują, iż przynajmniej do 11 września, istniała tendencja wzrostowa
w sektorze organizacji konferencji i imprez w Wielkiej Brytanii,
Europie czy Stanach Zjednoczonych. Przyczyny były różne, tworzono
nowe firmy, gospodarka była w fazie rozwoju, dochodziło do fuzji
a zatem ludzie odczuwali ogromna potrzebę spotkań a więc organizowania
konferencji. Co może Państwa zdziwić, internet przyczynił się
do potrzeby organizowania wielu spotkań.
W Polsce, z perspektywy Warszawy, do wzrostu
przyczyniło się szalone tempo wzrostu konkurencji. Coraz więcej
miast zgłaszało chęć organizacji konferencji, kongresów zgłaszając
swoją bazę. Ogromnie wzrosła liczba firm i ludzi kompetentnych,
profesjonalistów zajmujących się organizacja konferencji od wielu
lat, którzy chcieliby konferencje organizować lepiej, na większą
skalę, częściej oraz taniej.
Doświadczenie mówi mi, iż było 4-5 fundamentalnych
zmian, które wpływały na tę sytuację: szybkość rozwoju biznesu,
rozwój technologii, zmiany w zapotrzebowaniu. Globalizacja miała
ogromny wpływ na działalność tej branży. Zmienił się kąt patrzenia
z krajowego na międzynarodowy. Niosło to za sobą zmiany kulturowe.
Zmiany te uświadomiły właścicielom hoteli oraz innym organizatorom
konferencji, że będziemy zmuszeni do coraz częstszego komunikowania
się z różnymi ludźmi z różnych kultur używając jednego języka,
obawiam się, że będzie to język angielski.
Kolejny ogromny wpływ mają kolosalne zmiany
w technologii, odciskające piętno na wszystkich dziedzinach naszego
życia codziennego. W największym stopniu dotyczy to przemysłu
związanego z telefonami komórkowymi. Zwykle proszę słuchaczy o
wyłączenie telefonów komórkowych, ale jeśli ktoś spodziewa się
propozycji małżeństwa bądź informacji o przyjściu na świat dziecka,
to wiadomo, że jest to ważniejsze niż to, co mówi Tony Carey.
Ale mówiąc poważnie, podejrzewam, iż każdy z was przyniósł to
małe urządzenie ze sobą, a to oznacza, że przynieśliście tu swoje
biura. Właściwie połowę mózgu nosicie teraz w kieszeni. A druga
połowa jest skupiona na tym, co mówię. Ma to ogromne znaczenie
dla pracy prelegentów, organizatorów. Jest wiele innych aspektów
związanych z postępem technologicznym, które rzutują na wasze
interesy.
Kolejna ważna zmiana dotyczy czynników demograficznych.
Ludzkie życie ulega wydłużeniu. Wzrośnie liczba osób starszych,
którzy będą przyjeżdżać na konferencje. Ludzi, którzy będą pracować
- nie jak dziś do sześćdziesiątki, ale do siedemdziesiątki i nawet
osiemdziesiątki. Ja nie mam takiego zamiaru, ale Państwo, jeśli
tylko zechcecie macie taką możliwość. Będzie to miało wpływ na
sposób organizacji konferencji. Coraz więcej kobiet funkcjonuje
w świecie pracy. Czy stwarza to jakąś różnicę dla organizatora?
W wyborze miejsca czy randze spotkania? Oczywiście, że tak. Ponieważ
część z tych kobiet to samotne matki wychowujące dzieci. Jak mogą
jechać na konferencję, gdy muszą opiekować się malutkimi dziećmi?
Jeżeli kobiety mają być niedyskryminowane, to hotele lub ośrodki
konferencyjne muszą zbudować dodatkową bazę w postaci: żłobków,
przedszkoli czy ośrodków pobytu dla młodzieży. Wciąż na całym
świecie buduje się centra konferencyjne lub hotele gdzie liczba
toalet dla mężczyzn i kobiet jest taka sama. Co jest oczywista
głupotą. Architekci nie zaczęli jeszcze myśleć. Są jeszcze inne
zmiany demograficzne. Ludzie, z pokolenia na pokolenie, stają
się coraz więksi. Czy byliście ostatnio w Holandii? Holendrzy
są niesamowicie wysocy. Chodzą takie drapacze po ulicach, kobiety
patrzą na mnie z góry - coś okropnego. Kolejna zmiana, która nas
dotknie to zmiana nastawienia oraz zmiana postaw ludzi na przykład
dotyczących środowiska naturalnego. Są takie instytucje i organizacje
w Wielkiej Brytanii, której członkowie nie pojadą na konferencję
do hotelu bądź ośrodka, który nie realizuje "Zielonej Polityki",
nie przestrzega zasad bezpieczeństwa ekologicznego. Postawy wobec
niepełnosprawnych.
Coraz większe znaczenie ma ocena danego
wydarzenia. Oczywiście dobrze jest, jeśli organizatorzy mają świetne
samopoczucie po imprezie, bo każdy ich chwali i gratuluje dobrej
imprezy. To jest tradycyjny sposób oceny. Wam się podobało, nam
też, więc wszyscy powinni być zadowoleni. Obecnie wszyscy zainteresowani
powodzeniem takiej imprezy a więc organizator, patroni, sponsorzy,
firmy żądają dowodów, iż impreza osiągnęła sukces, że było to
ważne wydarzenie, mające swoją rangę. Jako sponsor mogę się domagać
konkretnych danych, jakie ja osiągnąłem korzyści sponsorując daną
imprezę. "Proszę mi udowodnić, że przyniosło mi to korzyść.".
Wszystko to powoduje, że wszystko wciąż się zmienia. Czas pomiędzy
informacją o chęci zorganizowania konferencji a datą jej odbycia
wciąż się skraca. Mamy coraz krótsze terminy. Do 11 września ludzie
jeździli coraz dalej i dalej. Obecnie imprezy stają się coraz
krótsze. Oznacza to redukcje kosztów. Imprezy stowarzyszeniowe
robią się coraz większe, natomiast konferencje firmowe robione
są na coraz mniejszą skalę. Organizatorzy coraz częściej domagają
się dużej ilości sal by przy okazji jednej konferencji przeprowadzać
kilkadziesiąt spotkań w grupach. Słyszałem o przypadku, gdy organizator
konferencji na 500 osób zamówił 50 odrębnych sal by prowadzić
spotkania w mniej licznych grupach. Ile baz konferencyjnych może
zapewnić coś takiego?
Obecnie obserwujemy wzrost zainteresowania
tak zwanymi drugimi miastami. Już nie Londyny, ale Manchestery,
Birminghamy. Nie Berliny, ale Hamburgi, czyli mniejsze miasta.
Teraz kilka słów o zmianach po wydarzeniach
11 września. Najbardziej ucierpiały linie lotnicze. American Airlines
tracą 14 milionów dolarów dziennie. Kiedy sytuacja wróci do normy,
a szacuje się to na 2004 rok, będzie mniej linii lotniczych na
świecie. Ze względu na dwie rzeczy: na globalne spowolnienie gospodarki
i tendencje spadkowe oraz wydarzenia z 11 września branża konferencyjna
ucierpi dotkliwie. Cała branża ucierpi w większym stopniu ze względu
na wydarzenia w Stanach Zjednoczonych niż w Europie. Wiele firm
zwalniających pracowników tłumaczy to następstwami wydarzeń z
11 września a wiadomo, że i tak dokonywaliby tych zwolnień ze
względu na spadek gospodarczy. Natychmiast po 11 września było
wiele odwołań lotów, ale w miarę upływu tygodni te odwołania zamieniono
na przełożenie terminu lotu na późniejszy. Moi przyjaciele z Wielkiej
Brytanii i Stanów Zjednoczonych mówią, iż plany na 2002 rok wyglądają
zupełnie dobrze. Dużo imprez, które odwołano w roku 2001 przełożono
właśnie na rok 2002. Wstępne analizy wskazują, że wielcy przegrani
będą w grupach obsługujących kierunki bliskiego wschodu. Stolice
miast - szczególnie te wiele znaczące. Linie lotnicze, organizatorzy
podróży motywacyjnych. Niestety ten rynek ma tendencje bardzo
spadkową. Kim są ci potencjalni wygrani? O ile możemy się posługiwać
tego typu określeniami w obliczu takiej tragedii. Myślimy, że
takimi wygranymi będzie Wielka Brytania, Irlandia, Francja, Hiszpania,
Włochy, również niektóre kierunki mniej znane. Może również Afryka
Południowa? Oni tylko zabijają konkretne osoby na miejscu - oczywiście
to był żart. Oczywiście kierunki lokalne, ośrodki, bazy konferencyjne.
Miejsca gdzie można raczej dojechać samochodem niż dolecieć samolotem.
No i oczywiście będziemy mogli zaobserwować znaczny wzrost zainteresowania
Europą wschodnia a może nawet bardziej środkową. Z tego właśnie
będzie mogła skorzystać Polska - szczególnie Warszawa. Ludzie
patrzą na wschód, patrzą na miejsca gdzie jeszcze nie byli, ale
zwracają uwagę przede wszystkim na bezpieczeństwo. To jest właśnie
ten czas i ta możliwość na to by Polska stała się bardzo atrakcyjna.
Trzeba pamiętać, kim są te silne organizację
gotowe organizować letnie wyjazdy czy konferencje. Oczywiście
branża farmaceutyczna. Ten sektor wciąż się rozwija. Przemysł
obronny, wszelkie branże związane z bezpieczeństwem oraz instytucje
finansów międzynarodowych (ci zawsze mają tendencje wzrostową).
Prawdopodobnie będzie coraz więcej spotkań międzynarodowych. Przedstawiciele
rządu wciąż będą musieli jeździć za granicę. Wydaje się, że w
obecnych czasach jest wiele możliwości dla ludzi przedsiębiorczych.
Niezależnie, dla kogo lub gdzie pracujecie, powinniście się zastanawiać
gdzie w tej chwili są możliwości rozwoju gdzie są możliwości dla
nowego biznesu. Ci z Państwa, którzy są organizatorami konferencji
bądź ich planistami, stawajcie się coraz bardziej twórczy, wymyślajcie.
Nie czekajcie aż telefon zadzwoni, wyjdźcie na przeciw klientom,
proponujcie im spotkania, sugerujcie, że można je zorganizować.
Idźcie i szukajcie nowych firm i instytucji. Zawiązujcie sojusze,
zaprzyjaźniajcie się z waszymi partnerami w innych krajach by
stworzyć sieć kontraktów, współpracowników i wciąż je rozszerzajcie.
Oczywiście nawiązujcie tych kontaktów ile się da, bo tak naprawdę
najważniejsze jest, "kogo znasz" a nie "jak funkcjonujesz". Ważne
by znać odpowiednie osoby. Jeżeli jesteście organizatorem pracującym
dla jakiejś firmy, jeśli martwicie się, że w obliczu kryzysu wasza
posada może być zagrożona, postarajcie sprawić, iż staniecie się
niezastąpieni. Wtedy wasza pozycja będzie niezachwiana. Nawet,
jeśli pracujecie dla firmy, która ma się nie najlepiej - wasza
działalność może się okazać sektorem generującym zyski w tej słabej
firmie.
Zatem wasza branża ma się trochę dziwnie.
Na początku ogromny wzrost potem nagły spadek. Obecnie wydaje
się, że sytuacja się stabilizuje i w istocie myślę, iż w 2002
roku będziemy mogli zaobserwować ponowny wzrost.
Co o tym wszystkim myśleć i jak sobie z
tym wszystkim poradzić? Chciałbym powiedzieć dla otuchy, że w
ciągu minionych 50 lat, mimo wojen i innych wydarzeń na świecie
nie było ani jednego takiego roku, w którym turystyka nie miałaby
tendencji zwyżkowej, gdzie nie odnotowano by wzrostu. Myślę, że
mamy bardzo ciekawą i ekscytującą możliwość zmiany naszej pozycji.
To, co teraz powiem, może się wydawać herezją niektórym z Państwa,
ale przyszedł czas w którym branża organizatorów konferencji powinna
wziąć rozwód z branża turystyczną. Ludzie podróżujący służbowo
to nie są urlopowicze. To nie są turyści. Są to ludzie, którzy
jeżdżą żeby pracować, żeby komunikować się z innymi, żeby robić
marketing czy realizować inne cele. Wierzę głęboko, że powinniśmy
ludzi podróżujących służbowo umieścić w innej kategorii i oddzielić
ich od turystów. Oczywiście, jeśli jesteście menedżerami w hotelu,
was interesuje ilość łóżek i pokoi i ich obłożenie. Ale myślę,
że to wcale nie ma dobrego wpływu, że postrzega się nas jako branżę
turystyczną. Rząd nie będzie nas traktował poważnie. Powinniśmy
być postrzegani jako ludzie przekazujący pewne komunikaty, bo
tym się przecież zajmujemy. Ułatwiamy komunikowanie się między
ludźmi, firmami. Rząd nie będzie nas postrzegał jako komunikatorów,
jeśli sami nie będziemy się tak postrzegać. W mojej książce nie
ma nawet jednego słowa dotyczącego turystyki. Książka w całości
poświęcona jest temu jak się komunikować. Także powinniśmy w istocie
być postrzegani jako część branży telekomunikacyjnej. Jeśli zmienimy
swoją pozycję na tych, którzy komunikują, logistyka zejdzie na
dalszy plan.
Kolejną rzeczą, jaką musimy zrobić jako
ci trzęsący branżą i wymuszający zmiany, musimy komunikować. Stawać
się bardziej twórczy. Wyglądamy jak byśmy siedzieli w małym pudełku,
firmie, które jest umieszczone w drugim nieco większym pudełku.
Nie jest to najlepsze środowisko dla komunikowania się. Weźmy
przykład z Greków i Rzymian. Budowali amfiteatry, przechadzali
się po polach, rozmawiali. Nikt by nie uwierzył, że będzie się
tłoczył w jakimś ciasnym kwadratowym pomieszczeniu. Jako ludzie
zajmujący się komunikowanie musimy być bardziej twórczy, zwracać
baczna uwagę, w jakim otoczeniu, jakim miejscu się komunikujemy.
Musimy stworzyć optymalne warunki by ludzie mogli się porozumiewać.
opracowanie: Magdalena Heinrich
Kierownik Biura
Meetings Management
|